Abe&Oak Bartegg waporyzator

Abe&Oak Bartegg to waporyzator butanowy typu 2 in 1. Samodzielne i przenośne urządzenie oraz do użytku stacjonarnie z adapterem do bongo. Waporyzator nie posiada elektroniki, do użycia wymagany jest palnik butanowy. Vapek wyprodukowany w naszym kraju. Limitowany nakład. Unikalne wzornictwo w niespotykanym przeze mnie kształcie jak do tej pory. Jak spisał się vapek hybrydowy?

Wrażenia wizualne oraz zawartość zestawu waporyzatora

Urządzenie otrzymujemy w standardowym kartonikowym opakowaniu. Całość zestawu w środku zabezpieczona jest włóknem konopnym tym samym co przesyłki z produktami od Kombinatu Konopnego. Wewnątrz opakowania mamy informację, że nasz kawałek drewna pochodzi z 700-letniego Polskiego Dębu Bartek.

Waporyzator pięknie prezentuje wzór Dębowego drewna o przyjemnym zapachu. Wygodnie leży w dłoni. Wszystkie krawędzie precyzyjnie zaokrąglone. Długość urządzenia( bez szklanych rurek) to 8 cm. Dwie części waporyzatora są bardzo dobrze spasowane. Nie ma żadnej szczeliny między nimi. Uszczelki bardzo sztywno trzymają ustnik oraz adapter do bonga.

Na frontowej części prezentuje się duże logo filmy wypalone laserowo. Tylna część zawiera wbity „gwóźdź” pełniący rolę mieszadełka do suszu. Dwa elementy łączą dwa małe, ale silne magnesiki. Komora na susz bardzo duża. Na samym dnie znajduje się „koszyczek” do którego sypiemy zioła. Bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ szybko możemy opróżnić taki „koszyczek” i wyczyścić nasz waporyzator. W moim egzemplarzu trzyma się on bardzo luźno.  Próbowałem go wcisnąć bardziej za pomocą mieszadełka z zestawu lub nawet delikatnie nagiąć, ale w każdym przypadku i tak cały czas chwiał się w komorze. Szczególnie uciążliwe podczas, gdy odkładamy na biurko zamknięty waporyzator lub przenosimy go w kieszeni wraz z zawartością w środku. Nieświadomie podczas ruchów „koszyczek” zmienia ułożenie wewnątrz, susz wysypuje się przez ustnik. Bardzo denerwuje i psuje to całokształt urządzenia. Szczególnie, gdy orientujemy się, że cała zawartość z wewnątrz znajduje się rozsypana w naszej kieszeni.

waporyzator cały zestaw abe&oak bartegg
Zawartość zestawu waporyzatora Abe&Oak Bartegg.

Pozostałą zawartość zestawu stanowią dwie zapasowe uszczelki, wyciorek do czyszczenia szklanych elementów, woreczek do przechowywania naszego zestawu oraz drewniane pudełeczko w, którym znajduje się adapter do bonga. Mały gadżet, a bardzo cieszy. Możemy schować tam dowolny szklany element naszego zestawu o odpowiednich wymiarach do 7 cm. Rozwiązanie, którego zabrakło mi przy waporyzatorze od DynaBox i podczas podróży uszkodziłem jedną z dysz.

Test praktyczny waporyzatora Abe&Oak

Zestaw nie zawierał jednak ustnika 3D do samodzielnego stosowania. Wiedziałem o tym w momencie zamawiania produktu. Byłem jednym z pierwszych klientów. Zapewne do kolejnych serii producent dołoży ustnik lub będzie dostępne jako akcesorium dodatkowe. Do przetestowania vapka w podróży wykorzystałem ustnik z innego waporyzatora. Grubość takiej dyszy powinna wynosić około 10 mm.

Najpierw test z użyciem bonga. Adapter pasuje idealnie. Para intensywna. Przyjemna. Podgrzewanie i zużywanie suszu na prawidłowym poziomie. Kanał w vapku jest zwężony co zapobiega przedostaniu się zbyt gorącego ciepła. Szklana dysza wewnątrz również posiada lejek ograniczający. Dodatkowo gwóźdź wbity w plecki przechodzi przez środek gorącego wlotu powietrza rozbijając je na boki. Trzy zabezpieczenia świetnie zapobiegają przypaleniu suszu.

komora waporyzatora na susz cbd
Luźny koszyczek komory na susz stwarza wiele problemów podczas klasycznej samodzielnej waporyzacji.

Udało mi się dobrać odpowiedni ustnik do przetestowania samodzielnie vapka. Komora jest naprawdę duża. Wsypałem taką samą nie dużą ilość tak żeby pokryć dno „koszyczka”. Okazuje się, że podczas trzymania urządzenia w ręku w naturalnej poziomej pozycji susz kładzie się na ściance komory, a gorące powietrze w 70 % przepływa nad suszem. W takim przypadku należałoby wypełnić całą komorę po brzegi. Nie ma mowy o jakimkolwiek ekonomicznym wykorzystaniu ziół. Druga kwestia to cały czas dający o sobie znać luźny „koszyczek”. Starałem się nie uderzać w urządzenie, ani nie wykonywać zbyt gwałtownych ruchów. Mimo to siateczka zmieniała pozycję i zdarzyło mi się kilkukrotnie zaciągnąć…. susz bezpośrednio do ust zamiast oczekiwanej pary. Sytuacja zniechęciła mnie do tego stopnia, że nie próbowałem już wykrzesać żadnej sensownej chmurki. Wychodzi na to, że najodpowiedniejszą pozycją do wapowania byłoby trzymanie ustnika z vapkiem wraz z głową do góry tak, aby urządzenie znajdowało się w pozycji pionowej. Bardzo nie wygodna pozycja. W sumie do zestawu nie było dołączonej żadnej instrukcji obsługi, ale chyba nie taki był zamysł producenta.

Cena: 149zł

68%

Podsumowanie

Bardzo cenię producentów, którzy stawiają na własną kreatywność i chcą się wyróżnić na tle dostępnych produktów. Tak mamy w tym przypadku. Nie spotkałem się wcześniej z waporyzatorem w kształcie "jajeczka". Produkt sprawdzi się w zestawie z ulubionym bongo. Natomiast kwestia samodzielnej waporyzacji wymaga dopracowania. Zamiast "koszyczka" polecam zamontować klasyczne sitko. Zmniejszeniem wielkości komory musi jednak zająć się już producent. Możliwe, że kolejne wersje urządzenia będą już dopracowane pod tym względem.

  • Wygląd
  • Wyposażenie
  • Wydajność
  • Obsługa
Może ci się spodobać również

Przeglądając bloga bez zmian w swojej przeglądarce, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Akceptuj Szczegóły